Subiektywny przewodnik czyli o podróżach, zilustrowane zdjęciami

Subiektywny przewodnik
Wojna i pokój

Lata 90 to lata wojenne na Bałkanach. A Bośnia najbardziej oberwała i okazała się rejonem najtrudniejszym do opanowania politycznie. Do dziś na hasło Bośnia dużo ludzi odpowiada “wojna”. No i do tej Bośni wybraliśmy się.

Okazało się, że niedaleko z granicą chorwacką są dwa ciekawe miejsca, które postanowliśmy odwiedzić: Mostar i Medjugorie. Po drodze nic nie wskazywało, żeby się miało w Bośni coś wydarzyć. Straż graniczna stała jak wszędzie, drogi poprawne, jedynie w Mostarze widać ile ran i zniszczeń wojna tam wyrządziła. Do dzisiaj stoją wypalone, ostrzelane, czy też zbombardowane budynki. W centrum Mostar swoją kwaterę ma jedna z agend OBWE. Na targu, oprócz zwykłych bibelotów i stosu zbędnych rzeczy, można kupić długopis wykonany z pocisku, czy narzutę na łóżko z mapą konfliktu na Bałkanach.

Tego uczucia wojny nie ma w Medjugorie. Tam jest modlitewny spokój. Autobusy z wycieczkami z całej Europy stoją obok kościoła. Co prawda Kościół nie zatwierdził jeszcze oficjalnie Medjugorie jako sanktuarium, bo objawienia nadal trwają, co nie przeszkadza, żeby liczne pielgrzymki przybywały na miejsce.

Przez cały pobyt jednak towrzyszył nam wewnętrzny niepokój. Taki nie opisany, irracjonalny, że coś się stanie. Ale nic się nie wydarzyło. Znaczy pokój?

PS. Parę tygodniu po powrocie, wpadł mi w ręce NEWSWEEK, gdzie opisana została Bośnia jako baza Bazy (Al-Qaeda) w Europie.

Fotorelacja

Leave a Reply