Subiektywny przewodnik czyli o podróżach, zilustrowane zdjęciami

Subiektywny przewodnik
Wąski pas ziemi dla turystów

Widzieliśmy fragment Ligurii. Miał być większy fragment, ale zawsze jest powód, żeby wrócić.
Pierwsze wrażenie – wąsko, niezwykle wąsko. Drugie – całkowity brak Polaków (prawie – bo my jednak byliśmy). Duża liczba Włochów i Niemców. Reszta turystów to zaledwie kilka nacji, ale z naszej części Europy nie ma ich zbyt wiele. Liguria to miejsce weekendowych wypadów poza sezonem mieszkańców Turynu i Mediolanu – a właściwie Piemontu i Lombardii. W sezonie większości Włochów pochodzi z innych regionów.
Nasza baza mieściła się w Loano. Starej mieścinie, pełnej turystów Przyjemne, nieduże stare miasto, która ożywała wieczorami i do nocy pozwalała na spacery, popijanie aperolu czy przyjemne spędzenie czasu. Wzdłuż wybrzeża biegnie deptak, którym dotrzemy do miasteczek położonych z obu stron miasteczka. Wszystkie plaże są zagospodarowane przez pobliskie bary lub hotele – zaledwie kilka z nich jest ogólnodostępna i bezpłatna.  Reszta – niestety odpłatna –  posiada różne udogodnienia – leżaki, wielkie łoża z baldachimami, place zabaw, boiska, sprzęt wodny, baseny, nie mówiąc o barach, restauracjach i innych punktach. Ale za to trzeba zapłacić i to niemało. Kilka euro od osoby to średnia cena po sezonie. W sezonie kilkanaście euro to cena obowiązująca.
Układ miast i terenu warunkują góry i morze – na tym wąskim pasie musiało zmieścić się życie  mieszkańców. Dlatego jedyny stały i długi kawałek płaskiego został przeznaczony na tory kolejowe. Na odcinku od Genui do granicy z Francją (potem też wzdłuż Lazurowego Wybrzeża) tory biegną tuż przy plaży, oddzielając ją od miasteczek i budynków. Dosłownie wygląda to tak: morze, plaża, droga/deptak, tory, droga, budynki i dalej miasteczko. Wiele odcinków wymagało wykucia tuneli, stąd część trasy biegnie w tunelach tuż przy samym morzu. Zła strona jest taka, że mieszkanie obok torów oferuje nocne pobudki, a ciepło w nocy powodujące otwieranie okien, to może się okazać, że pierwszej nocy o 1.00 obudzi nas huk pociągu towarowego, który wagonów ma ze 40.
Skoro kolej zajęła płaski teren nad morzem to autostrada idzie na slupach kilkadziesiąt metrów nad ziemią, tam gdzie doliny – i w tunelach, gdzie skały, kilka kilometrów od wybrzeża. Ale jeżeli chodzi o najbardziej wymyślny układ drogowo-inżynieryjny to jest nim przejazdy przez Alpy Liguryjskie. Autostrada A6 na odcinku kilkudziesięciu kilometrów jest nawet trudna do opisania. To chyba największy autostradowy rollercoster, jakim kiedykolwiek jechałem. Wielokilometrowe odcinki idą osobnymi trasami, wijąc się po poszczególnych wzgórzach, przejeżdżając przez nie serpentynami, tunelami czy tez wijąc się pętlą owinięta wokół wzgórza. Długie estakady i liczne podjazdy, zjazdy i tunele składają się na cały obraz – czyli najciekawszy odcinek autostradowy, jaki widzieliśmy.
Same góry, Alpy Liguryjskie, to ostatnie lub pierwsze pasmo Alp – zależnie jak na to spojrzeć, nie jest zbyt imponujące jeżeli chodzi o wysokość. Na większości długości wysokość waha się w okolicach 1000 – 1800 metrów. Najwyższe szczyty to ok 2500 m.n.p.m. A jednak w połączeniu z przewyższeniem – czyli od poziomu morza sprawiają wrażenie całkiem wysokich. Są dość surowe i dość strome, pocięte dolinami. Na zboczach przyklejone są osady, złożone z kilku domów, kościoła, poczty, trattorii i obowiązkowego zamku. Drogi trawersując zbocza otwierają widok na kolejne osady przyklejone do gór. Kręte drogi, wąskie, na których problem jest się wyminąć stanowią niezłe tło dla rajdu San Remo, czy rajdu Monte Carlo.
Liguria słynie z różnych specjałów, ale 2 to ich produkty regionalne – oliwa z oliwek i pesto alla’genovese – czyli genueńskie. Do smaku kuchni przyczynia się bliskość morza i dostęp do bogactwa owoców morza. Warto spróbować, ale tylko w miejscach gdzie będziemy mieli pewność, że to świeże, a nie z sieciówki.
Sympatyczne miejsce, które warto odwiedzić, aby zobaczyć naprawdę bogate plaże dla naprawdę bogatych Europejczyków. W końcu jest to bezpośrednie przedłużenie Lazurowego Wybrzeża i znaczącej różnicy nie ma.

Leave a Reply