Subiektywny przewodnik czyli o podróżach, zilustrowane zdjęciami

Subiektywny przewodnik
Jarmark bożonarodzeniowy po niemiecku

Wróciłem z Kalrsurhe. W takich warunkach idzie podróżować, najpierw szybki skok do Frankfurtu a potem do ICE i do Karlsruhe. W sumie od wyjscia z domu do hotelu ok. 6 godzin.

Ale nie o tym. W niemieckich miastach organizowane są w tym okresie Jarmarki Bożonarodzeniowe. I jeden taki był w Karlsruhe. Co prawda region ten nie słynie ze śniegu. Można go za to znaleźć w pobliskim Czarnym Lecie (nb. dojechaliscie kiedyś w  góry tramwajem?). Ale teraz jeszcze pogoda była bardziej jesienna, niż zimowa.  Dzięki temu region ten może raczyć gości winem.  Nie wiem czy w śnieżnej scenerii ten Jarmark wyglądałby lepiej, ale i tak bardzo ciekawy zwyczaj. Dzięki temu ożywają liczne uliczki i skwery – nie wszyscy siedzą w centrum handlowym. Sprzedają stos różnorakich ozdób choinkowych, pierników etc. Ale najważniejszym elementem jest Gluhwein – czyli grzane winko. Zbiera to wiele osób, wspólnie stoją, rozmawiają, debatują.  Karlsruhe to stolica Badenii, miasto w którym nie ma zakłądów przemysłowych, ale widać bogactwo. Nieśpieszne tempo. Spokój. I w 200 tysięcznym mieście 18 tysięcy studentów.

Leave a Reply